sobota, wrzesień 11

Gdy nie chce się żyć....

.... no tak. Znam to uczucie. Właściwie od tego jakie okulary założysz, zależy w 100% obraz świata który dostrzeżesz. Bez względu czy w takich sytuacjach chcesz, żeby Cię przytulić, potrzebujesz chwilki samotności czy wręcz przeciwnie - przydałoby Ci się towarzystwo. Na deprechę jest tylko jedna rada. Gdy nadchodzi, trzeba się od niej odwrócić. Bez chwili zastanowienia. Od razu. Inaczej będzie żywić się naszą uwagą jak wielki kocur, pożerać czarne myśli i będzie rosnąć w siłę. Czasem odejdzie jak się nasyci, ale jeśli dostanie zbyt dużo - znów wróci.

Gdy nie chce się żyć, warto zwrócić się ku pasji, czemuś co lubimy robić i poświęcić całą uwagę temu, co kochamy. Okazuje się, że 15 minut takiej terapii sprawia, że sprawy wyglądają inaczej. Okazuje się, że świat nie jest zły, to my patrzymy na świat w zły sposób. A Świat po prostu jest. I nie zależy mu na nas, chociaż pokazuje nam jednocześnie - i złoto i błoto. Świat jest jak niewolnik, słucha ślepo naszych myśli i słów, zmienia się w to, o co prosimy. W jego obliczu widzimy to, co sami malujemy na płótnie naszej świadomości, która jest jak szkło naszych okularów - przez lustro świadomości patrzymy na rzeczy i to ona je zabarwia.

Oto moje sposoby, żeby postawić się na nogi. Gdy nie chce mi się żyć :


1) Ćwiczę 15 minut. Ćwiczę.. poszarpany ruch staje się płynny, oddech jest długi i spokojny, koncentracja traci cechy wysiłku a umysł jest klarowny. Gdy widzę te znaki, przestaję. Ćwiczę 15 do 60 min.. Używam Taj Czi, ale joga też jest dobra. Znam świetny zestaw, który pozwala na długie lata zachować zdrowie, młodość i pogodę. Nazywa się - "Siedem tybetańskich obrządków" ( "Seven Tibetan Rites" )


2) Medytuję lub słucham muzyki medytacyjnej. Prosta medytacja na uspokojenie umysłu: "Słyszę jak bezkształtny strumień powietrza wchodzi i wychodzi przez czubek mojego nosa. Myślom i dźwiękom pozwalam swobodnie przepływać, nie oceniając ich" Okazuje się że myśli pojawiają się  znikają, nie musimy im ulegać i pogrążać się w perspektywie, którą one kreślą, jeśli tego nie chcemy. Jeśli poświęcimy uwagę czemuś innemu (tu oddechowi) odkrywamy, że myśli przemijają. Tak jak stany depresji. Z czasem stajemy się coraz lepsi w tej sztuczce i pewnego dnia odkrywamy, że umiemy zarządzać swoim stanem.

Muzykę medytacyjną znajdziesz tutaj. Film pokazuje też piękną sztukę Tybetu



3) Biorę gorącą kąpiel. Gdy wiem, że jestem przemęczona, idę wziąć gorącą kąpiel i rozpływam się w tym doświadczeniu. Zamykam oczy. Jestem jak dziecko wody, otaczają mnie tajemnice i podwodne skarby. Już nie muszę być odważna ani waleczna, bo wiem, że morze ma mnie w swej opiece. Noo, czasem siedzę w wannie nawet zbyt długo :-))


4) Tworzę. Rysuję, a potem podpisuję elementy rysunku, lewą i prawą ręką. Piszę bloga, zajmuje się biznesem online. Twórcza praca naprawdę uskrzydla, a szczególnie płodna jest o dziwo wtedy, kiedy jest ciężko. Gdy nie chce mi się żyć nie siedzę długo, łapię za kartkę, ołówek albo siadam do komputera. Jest lepiej.


5) Oglądam film Motywacyjny. Gdy brakuje mi energii, oglądam inspirujący film. Jest wielu ludzi, którzy zawsze potrafią Cię połaskotać w taki sposób, który sprawia, że w kilka sekund powstajesz na nogi jak feniks z popiołów i jesteś gotowa przenosić góry. Mówią, że starczy, żeby wiara była jak ziarnko gorczycy - podobnie zwykle starczy kilka właściwych słów i znów chce się żyć.

Mnie kręcą takie filmy.

...I takie.


Co można jeszcze zrobić, gdy nie chce się żyć ? Można dowiedzieć się więcej, dlaczego tak jest. Tutaj dowiesz się trochę na ten temat.


Jeśli podoba Ci się post, zostaw komentarz i podziel się z przyjaciółmi.

Najlepsze życzonka!

0 komentarze:

Prześlij komentarz