Widziałam dziś film... No właściwie jest to pokaz slajdów z muzyką w tle. http://www.youtube.com/watch?v=V4JPx0eZdJQ&feature=related . Mimowolnie uśmiechnęłam się po obejrzeniu tej prezentacji i przeczytaniu wszystkich zawartych w niej cytatów. Z tym filuternie przekornym uśmiechem na twarzy, zapytałam sama siebie - kto tworzy takie teksty ?! : )
Pomijając jednak wybujałe ego twórców filmu, którzy najwyraźniej potrzebują, żeby traktować ich w wyjątkowy sposób - bardzo spodobał mi się ten oto cytat
( przetłumaczę go dla Ciebie ) :
"Kochać by doświadczać odwzajemnienia miłości jest rzeczą ludzką,
kochać dla samej miłości to rzecz aniołów"
- Alphonse Delamartine - francuski pisarz, poeta i polityk
Ludzie potrzebują miłości to fakt. Ale są też dwa rodzaje miłości. Jeden można utracić, drugi jest jak ocean bez końca. Tak naprawdę oba te rodzaje miłości są tym samym. Dlaczego więc często czujemy, że miłości nam brakuje ? Czemu jesteśmy samotni nawet między ludźmi ? Jak to jest, że nawet partnerowi czasem trudno jest zaufać ? Czemu odczuwamy te wszystkie nieprzyjemne rzeczy, które skłaniają nas do przyjmowania obronnej postawy, czepiania się cynicznych wniosków i w końcu - zamykania się na miłość ?
Odpowiedź jest prosta - jeśli traktujemy miłość warunkowo, jako monetę przetargową, jako coś, za co można kupić drugiego człowieka, nie oddajemy miłości należnego szacunku. Wspomniałam wcześniej, że miłość jest jak ocean... zgoda, ale nawet jeśli woda jest czysta i jest jej dość, a my jesteśmy w niej zanurzeni po szyję - nie ugasimy pragnienia póki nie otworzymy ust. A te usta często zaciskają się - ze strachu. Ze strachu, że jeśli damy miłość, nie dostaniemy nic w zamian. Wtedy dochodzimy do wniosku, że lepiej niż się bać, jest się zamknąć. Miłość nas otacza, a my jej po prostu (paradoksalnie) nie chcemy. Z obaw. Tak właśnie jest z miłością warunkową.
Jest na to jednak antidotum. Jakie ? Jest nim odkrycie, że tak naprawdę nie potrzebujemy brać miłości od drugiej osoby. Miłość możemy odczuwać równie silnie po prostu ją dając. Gdy dajemy bez oczekiwań, nie ma szans, że znów postawimy tamę na oceanie. Miłość będzie płynąć przez nas do świata, ludzi i zwierząt (w tym również do narzeczonego : D ...No dobrze - ale co zrobić jeśli szukam partnera? Ok. Jest jeszcze jedna niezła rzecz jeśli chodzi o miłość bezwarunkową. Człowiek staje się dzięki niej wolny, atrakcyjny i nieustraszony. Poza tym to, co dajemy ma natrętny zwyczaj powracania do nas w zwiększonej ilości i podwojonej jakości. Ale jest więcej "za".
Gdy kochasz bezwarunkowo, jesteś w zgodzie ze sobą. Naprawdę wszystko darzysz pozytywnym uczuciem - siebie, innych i świat. To przyciąga zainteresowanie. Do tego gdy pokazujesz swoje prawdziwe wnętrze szczerze i w całości, przyciągniesz dokładnie takiego partnera, który najlepiej wpasuje się w puzzle twojej osobowości. To takie proste. Lepsze niż ciągłe zamęczanie się pytaniami w stylu - co zrobić, żeby mnie polubił... W końcu chcesz partnera, który będzie do Ciebie pasował a nie takiego, który zostanie z tobą dwa, trzy miesiące po których dojdziecie do wniosku, że cały pomysł ze związkiem to nie był najlepszy pomysł. Oczywiście to zależy od tego, czy chcesz przygody czy czegoś więcej. Ale nawet przelotne związki są bardziej udane, jeśli jesteś w stanie wyrażać się w nich ze swobodą i pełną akceptacją siebie. Miłość to daje. Nie mów - nie chcę kochać. Kochać się opłaca. Chcesz kochać ? : )
http://www.youtube.com/watch?v=KEN_yTwg3wY Gimme Gimme Gimme ....
Ars Amandi. czyli 7 praktycznych rad nt. jak zachęcić mężczyznę do seksu.
Zapraszam Cię do dyskusji. Zostaw komentarz i podziel się z przyjaciółmi!
Najlepsze życzonka!
niedziela, wrzesień 12
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz